Zaskórniaki czy fundusze awaryjne – jak je zgromadzić?

Zaskórniaki czy fundusze awaryjne – jak je zgromadzić?

Zaskórniaki czy fundusze awaryjne – jak je zgromadzić?

O tym, że warto mieć pieniądze odłożone „na wszelki wypadek” nie trzeba nikogo przekonywać; nieprzewidziana utrata dochodów albo niespodziewane wydatki mogą zdarzyć się każdemu. Niełatwo jest jednak wprowadzić te zamierzenia w życie, kiedy tak naprawdę ciągle ledwo wiąże się koniec z końcem albo nie jest się w stanie zatrzymać pieniędzy ulatniających się z konta i z kieszeni jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Choć trudno w to uwierzyć, nawet w takich sytuacjach da się zrobić oszczędności i odłożyć grosz do grosza na tak zwaną „czarną godzinę”.

Pierwszy krok: Planowanie domowego budżetu

Wydawać pieniądze należy z głową, poleganie na emocjach i impulsach, to najgorsze, co możemy sobie zafundować. Najlepiej dokładnie określić poziom wydatków w każdym obszarze potrzeb domowników.

wydatki domowe

http://www.ofeminin.pl/

Wydatki na podstawowe potrzeby

Przede wszystkim w domowym budżecie należy zabezpieczyć odpowiednie kwoty na opłacenie rachunków i bieżących zobowiązań. Dalej wyznaczyć pułap dla wydatków na żywność, chodzi o wyznaczenie sumy, jaką przeznaczać będziemy dziennie lub tygodniowo na artykuły spożywcze. W końcu określić trzeba potrzeby finansowe na zakup środków chemicznych i kosmetyków oraz ubrań. Są to właśnie podstawowe potrzeby, których zapewnienie jest priorytetem. Zaplanowanie konkretnych sum na miesiąc, na tydzień lub dziennie, pozwoli trzymać się limitów i nie wydawać ponad miarę lub pod wpływem impulsu, bo wpadła nam w oko nowa para butów albo nagle poczuliśmy ochotę na coś słodkiego.

Wydatki, z których można zrezygnować

Ostatnią cześć wolnych funduszy można przeznaczyć na rozrywkę, choć to właśnie na wydatkach związanych z wyprawami do kina czy różnego typu spotkaniami towarzyskimi zaoszczędzić można najwięcej. Nikt nie mówi, żeby od razu stać się mrukiem i zamykać się w czterech ścianach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobotnie seanse filmowe w kinie ze znajomymi zastąpić oglądaniem wypożyczonego wspólnie filmu w domu lub spacerem na świeżym powietrzu w ich towarzystwie. To ostatnie nic nie kosztuje, a może być równie przyjemne.

Drugi krok : Znalezienie dodatkowych źródeł dochodu

W obecnych czasach łapanie tak zwanych „fuch” lub dorabianie po godzinach jest powszechną praktyką. Zamiast skrycie podziwiać zapracowanych kolegów czy koleżanki, można się z powodzeniem włączyć w ten nurt

Nadgodziny i dodatkowe zlecenia

Analiza swojego zakresu obowiązków może wykazać, że potrzebna jest pewna ilość nadgodzin lub zleceń specjalnych, które nasz pracodawca byłby gotów nam zlecić, gdyby widział w tym korzyści dla firmy. Każdy rodzaj pertraktacji z pracodawcą może uświadomić mu wartość naszej pracy, a my nauczymy się asertywnego podejścia do swoich obowiązków. Równie dobrze dodatkowych zleceń poszukać możemy poza miejscem pracy. Bywa, że znamy się na czymś, czego na co dzień nie wykonujemy w pracy. Może sprawdzilibyśmy się w roli korepetytora z matematyki albo nauczyciela gry na gitarze? Odświeżenie starych umiejętności przyniesie także wymierną korzyść finansową.

Transakcje kupno-sprzedaż

Dodatkowym źródłem dochodu może okazać się również sprzedaż rzeczy już nam niepotrzebnych lub których mamy w nadmiarze. W obecnych czasach niezwykle popularne stały się portale ogłoszeń drobnych, gdzie na sprzedaż wystawiane są wszelkie możliwe produkty i usługi, a osoby poszukujące towarów lub fachowców do wykonania prac także umieszczają na nich swoje oferty. Powinniśmy zatem skorzystać z tej okazji na zdobycie dodatkowej gotówki i w dziale sprzedaż wystawić ubrania, które już nam się opatrzyły, książki i płyty, a nawet sprzęty domowe, meble, akcesoria sportowe i inne, które nie będą nam już służyły. Tego typu portale mogą też posłużyć nam do kupowania taniej przedmiotów już zaplanowanych w budżecie. I tak, kupno prawie nieużywanej lampki od sąsiada będzie lepszym interesem niż nabywanie nowej ze sklepu, a z zaoszczędzonymi pieniędzmi będziemy wiedzieli już, co zrobić.

oszczędzanie

http://polki.pl/

Trzeci krok: Ochrona zaskórniaków i funduszy awaryjnych

Z wielkim trudem zgromadzone oszczędności trzeba umieć chronić. Nie sztuką jest zaoszczędzić ładną sumkę, a potem wydać ją przy byle nadarzającej się okazji. Czasem, kiedy wydaje nam się, że oto właśnie wybiła czarna godzina i należy sięgnąć po zaskórniaka lub fundusz awaryjny, warto zastanowić się czy nie można tego trudnego okresu po prostu przeczekać. Panika jest złym doradcą. Dlatego jeśli zepsuje nam się żelazko, nie biegnijmy od razu do sklepu, żeby kupić nowe, tylko spokojnie oceńmy szansę na naprawę lub pożyczenie od kogoś tymczasowo. Musimy także wyrobić w sobie na tyle silną wolę, by nie sięgać do odłożonych pieniędzy za każdym razem, gdy zabraknie nam do pierwszego. Nic się nie stanie jeśli w porze lunchu zjemy skromniejszy posiłek albo odmówimy sobie jakiejś przyjemności. Pamiętajmy także o tym, że kiedy naprawdę nie będzie innego wyjścia i trzeba będzie uszczknąć trochę z zaskórniaka lub funduszu awaryjnego, to w jak najszybszym czasie trzeba będzie zająć się ich odbudową, by znów czuć się zabezpieczonym finansowo.

Źródło obrazka wyróżniającego: polki.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *