W Poczekalni do Strefy EURO

W Poczekalni do Strefy EURO

W Poczekalni do Strefy EURO

Ostatnie dyskusje na temat wprowadzenia waluty euro w Polsce wzbudzają niepotrzebny popłoch. Spokojnie, sprawy przewalutowania nie dzieją się tak szybko we Wspólnocie. Nawet nie jesteśmy jeszcze w poczekalni do strefy euro, a co dopiero mówić o pełnej wymianie naszej narodowej waluty na wspólną, europejską. Zanim stanie się to możliwe potrzebny będzie co najmniej dwuletni pobyt w tak zwanej strefie ERM II. Co kryje się pod tym tajemniczym skrótem?

Mechanizm w poczekalni

Otóż ERM oznacza z angielskiego Mechanizm Kursów Walutowych (European Exchange Mechanism). Został on wprowadzony w 1979 roku przez Wspólnotę Europejską po to, żeby zapobiec zbyt dużym wahaniom walut państw członkowskich. Początkowo, wahania te dopuszczalne były jedynie do poziomu 2.25 %. Obecnie odkąd obowiązuje ERM II czyli od roku 1999 wahania te mogą sięgnąć 15%. Państwo wchodzące do strefy ERM II musi wykazać stabilność swojej waluty w granicach tych wahań in plus i in minus przez okres 2 lat. Jednak na tym nie kończą się wymagania Unii.

Konwergencja w poczekalni

Otóż gwarancją stabilności waluty krajowej jest dopiero spełnienie kryteriów konwergencji. Polska przystępując do Unii Europejskiej zobligowała się do wprowadzenia wspólnej waluty, a więc do spełnienia tychże kryteriów. Nie jest to proste, ponieważ dotyczą one wielu sfer naszej gospodarki; od niezależności Banku centralnego, przez stabilność cen i zachowanie odpowiedniego poziomu inflacji, aż do wielu umocowań fiskalnych i tych związanych ze stopami procentowymi. Jak widać pobyt w poczekalni będzie bardzo pracowity, a nasi ekonomiści z pewnością nie będą mogli siedzieć z założonymi rękami. Nam na razie nie pozostaje jednak nic innego jak czekać na poczekalnię.

Źródło obrazka: courageouslybeautiful.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *