Jak uczyć dzieci oszczędności?

Jak uczyć dzieci oszczędności?

Jak uczyć dzieci oszczędności?

Wszyscy rodzice chcieliby, żeby ich dzieci w przyszłości dobrze gospodarowały pieniędzmi. Są w stu procentach przekonani, że rozsądne inwestowanie pozwoli im na osiągnięcie odpowiedniego komfortu życia, a dzięki oszczędnościom zapewnią sobie poczucie bezpieczeństwa finansowego. Jednak, żeby tak się stało, dzieci muszą jak najwcześniej otrzymać dobre wzorce i nauczyć się postępowania z gotówką.

Pierwszy krok: Skarbonka

Pierwszym krokiem na drodze do wpojenia dziecku potrzeby oszczędzania jest wprowadzenie w jego życie instytucji skarbonki. Nie zawsze musi to być tradycyjna gliniana figurka w kształcie różowej świnki. Jeśli chcemy zacząć oszczędzanie już na etapie załatwiania skarbonki, zamiast ją kupować, wykonajmy ją własnoręcznie z puszki po herbacie lub ciasteczkach.

nowoczesna skarbonka

www.high-tech.banzaj.pl

Określić cel oszczędzania

Musimy pamiętać, że ani wygląd, ani materiał z jakiego wykonana jest skarbonka nie będą grały najważniejszej roli w całym przedsięwzięciu. O wiele bardziej istotny będzie cel, dla którego ustawiliśmy skarbonkę na honorowym miejscu w dziecięcym pokoju, gdzieś między zabawkami na regale lub książkami na półce. Cel powinniśmy określić wspólnie z dzieckiem, ewentualnie zapytać dziecko wprost, na co chciałoby oszczędzać. Tylko wtedy motywacja do oszczędzania będzie na tyle silna, by dziecko angażowało się w nie z zapałem. Narzucanie własnego celu oszczędzania albo natrętne sugerowanie dziecku po co ma to robić, nie ma najmniejszego sensu.

Wyznaczyć czas na oszczędzanie

Pamiętajmy o tym, że nie można oszczędzać w nieskończoność. Jeśli nawet naszym celem byłoby zebranie całej kwoty na zakup najnowszego modelu jaguara, to i tak powinniśmy wyznaczyć sobie czas na osiągniecie tego celu. Inaczej oszczędzanie stanie się nużącym obowiązkiem, a w końcu także pustą ideą. Niech rozbicie skarbonki wyznacza kres oszczędzania na określony cel. Nie oznacza to, że później nie można rozpocząć nowego etapu z nową skarbonką. Nawet jest wskazane, żeby to zrobić. Warunkiem rozbicia skarbonki powinien być moment, gdy zebrana została cała potrzebna kwota albo gdy upłynął termin, jaki sobie na to wyznaczyliśmy. W przypadku porażki, gdy nie zebraliśmy określonej sumy w wyznaczonym czasie warto zastanowić się, dlaczego tak się stało i wyciągnąć z tej historii wnioski.

Drugi krok: Kieszonkowe

Skarbonka jest dobra na początek, gdy dziecko jest jeszcze dość małe. Później, gdy podrośnie i z przedszkolaka zamieni się w ucznia podstawówki, warto rozważyć możliwość wypłacania mu kieszonkowego, czyli określonej sumy pieniędzy na własne wydatki w równych odstępach czasu.

kieszonkowe dla dziecka

www.feminiya.com

Jaka kwota kieszonkowego?

Podstawową kwestią jest określenie kwoty kieszonkowego. W tym celu ustalmy, najlepiej z udziałem samego zainteresowanego, jakie są jego rzeczywiste potrzeby i jakie wydatki ma pokrywać z otrzymywanych w ten sposób pieniędzy. Według tych kryteriów określimy wysokość wypłacanych dziecku sum. Raczej złym pomysłem jest pytanie znajomych lub innych rodziców w klasie o wysokość kieszonkowego, jakie oni sami wypłacają swoim dzieciom. Sytuacja finansowa każdej rodziny trochę się różni, a zdarza się, że jest diametralnie różna od naszej, co oczywiście ma wpływ na wysokość kieszonkowego.

Jak często wypłacać kieszonkowe?

Drugim istotnym pytaniem jest to, o częstotliwość wypłacania kieszonkowego. Z jednej strony najłatwiej byłoby płacić dziecku w momencie kiedy sami dostajemy wypłatę. W ten sposób poznałoby realia życia od pierwszego do pierwszego. Z drugiej strony miesięczne odstępy czasu mogą być trudne do przeczekania dla młodszych dzieci. Dlatego wypłacanie kieszonkowego co tydzień, może być lepszym rozwiązaniem na początek. Potem terminy wypłat można stopniowo wydłużać.

Kontrola wydawania kieszonkowego

Niezależnie od kwoty i częstotliwości wypłacania kieszonkowego warto śledzić poczynania dziecka z pieniędzmi. Sprawdzić, czy umiejętnie nimi gospodaruje, czy wydaje je na najpotrzebniejsze rzeczy, czy też traci je na błahostki i potem dopytuje o dopłatę. Nie jest złym pomysłem prowadzenie zapisków, żeby pokazać dziecku jak pieniądze wpływają mu do kieszeni i jak potem ich z niej ubywa.

Trzeci krok: Własne konto

karta kredytowa dla nastolatyki

www.sheknows.com

W końcu, gdy dziecko staje się nastolatkiem, jego potrzeba autonomii wzrasta i może uznać, że ścisła kontrola kieszonkowego za bardzo go ogranicza. Dobrym sposobem sprawdzenia odpowiedzialności nastolatka, a także pokazania, że mu się ufa jest założenie mu własnego konta w banku. Jest to także okazja do wyższego wtajemniczenia w świat finansów. Wraz z kontem nastolatek otrzymuje kartę, którą może posługiwać się na wyjazdach oraz podczas zakupów. Odtąd sam osobiście kontroluje stan swojego konta, zarządza finansami oraz robi przelewy. Na wszystko możemy jednak mieć oko tworząc konto nastolatka w powiązaniu z własnym ROR-em.

 źródło obrazka wyróżniającego: pixabay.com/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *