Dlaczego wstydzimy się rozmawiać o pieniądzach?

Dlaczego wstydzimy się rozmawiać o pieniądzach?

Dlaczego wstydzimy się rozmawiać o pieniądzach?

 

W dzisiejszych czasach coraz mniej tematów jest tak zwanymi tematami tabu; zaczynamy otwarcie rozmawiać o sprawach, o których nasze babcie czy dziadkowie czasem wstydzili się nawet pomyśleć. Tymczasem jest jeden temat, który wstydliwym pozostaje, a być może, że dopiero takim się stał w naszych czasach. Mowa oczywiście o pieniądzach, które w rozmowach towarzyskich wywołują skrajne emocje i z tego powodu często są przemilczane. Czy dziś powinniśmy dodać je do słynnej łacińskiej sentencji, zawierającej stwierdzenie, że o gustach się nie dyskutuje i czy wtedy brzmiałaby ona: de gustibus et pecunia non est dispunandum ?

pieniądze temat rozmowy

http://www.rappler.com/

Zarobki – powód do dumy czy wstydu?

Właściwie wysokość naszych zarobków powinna być powodem naszej dumy, w końcu to owoc naszej ciężkiej pracy. Kiedyś, gdy ludzie wymieli się towarami i usługami, zamiast sobie wzajemnie za nie płacić, być może łatwej było opowiadać o korzyściach jakie czerpie się z własnej pracy. Także w czasach socjalizmu, gdy zarobki były jawne, nikt nie widział przeciwwskazań, żeby rozmawiać o poborach. Dziś temat naszych wypłat często jest powodem zażenowania. Tylko my sami wiemy, ile wysiłku kosztowało nas uzyskanie od pracodawcy danej kwoty, a ile stresu włożyliśmy w prośbę o podwyżkę, której i tak nie dostaliśmy.

Porównywanie zarobków z innymi

Przed jawnym mówieniem o wysokości osiąganych dochodów powstrzymuje nas być może chęć porównywania się z innymi. Podając ilość zer na swoim koncie bankowym wystawiamy się na ocenę, która może być równie dobrze pozytywna, co miażdżąca. Wolimy zatem sprawiać wrażenie osoby żyjącej na określonym poziomie bez wdawania się w szczegóły w liczbach.

Zasłanianie się tajemnicą służbową

Inną stroną medalu pozostaje fakt, że często po prostu nie wolno nam rozmawiać o własnych zarobkach. Podpisując klauzulę poufności w umowie o pracę, deklarujemy, że nasze wynagrodzenie pozostanie tajemnicą służbową. Jest to powszechnie stosowana praktyka, dlatego nawet jeśli nasz pracodawca nie wymaga od nas trzymania kwestii naszych comiesięcznych wypłat w tajemnicy, często korzystamy z niej jako z wymówki, żeby nie wyjawiać osobom postronnym dokładnych kwot.

pieniądze i dzieci

http://www.aboutkidshealth.ca/

Wydatki – cieszą czy wprawiają w zakłopotanie?

W zasadzie z wydawanymi pieniędzmi powinno nam pójść łatwiej i wydaje się że skłonni bylibyśmy chętniej o nich wspominać w towarzystwie. Jednak, jak się okazuje, i one nie stanowią najwdzięczniejszego tematu do koleżeńskich pogawędek. Zdaje się, że znów mówiąc otwarcie o konkretnych sumach pozwalamy innym wyciągać wnioski o poziomie i stylu naszego życia.

Nie dla wszystkich dobra cena

Rzeczy okazyjnie kupione, w dobrej cenie lub warte swojej ceny nie dla wszystkich oznaczają to samo. To, co dla nas jest prawdziwą gratką, dla innych będzie nietrafioną inwestycją. Poza tym, ktoś może osądzić nas jako dusigroszy albo ludzi małostkowych, którzy tylko polują na promocje i rabaty, żeby zaoszczędzić choćby kilka groszy.

Relacje między zarobkami a wydatkami

Podawanie kwot zrobionych przez nas zakupów może uruchomić machinę dociekań ze strony innych. Pytania: ”skąd na to wszystko bierzesz pieniądze? Albo: „Czy stać Cię na to?” mogą wypłynąć jako konsekwencja ujawnienia kwot na paragonach i fakturach zakupowych. Przewidując taki obrót spraw zazwyczaj nie wymieniamy cen dopiero co nabytych rzeczy, ewentualnie lekko je modyfikujemy w zależności od tego komu jest udzielana ta informacja.

Jak rozmawiać o pieniądzach?

Czy zatem omijać temat pieniędzy w rozmowach, przemilczać go, a może sprytnie zmieniać na inny? Wszystko zależy od tego z kim rozmawiamy i jaki jest cel naszej rozmowy. Na pewno nie powinniśmy się wyzbyć się wstydu rozmawiania o pieniądzach z pracodawcą. Konieczne jest odważne akcentowanie naszej wartości podczas negocjacji w sprawie zarobków oraz umiejętność znalezienie argumentów podczas przedstawiania prośby o podwyżkę. Rodzinie i dalszym krewnym natomiast lepiej nie dawać powodów do zamartwiania się naszą katastrofalną sytuacją finansową, ale z drugiej strony również nie dawać do zrozumienia że po pożyczkę mogą do nas iść jak w dym. Z kolei wśród znajomych i kolegów warto utrzymać bądź chłody dystans bądź umiarkowany optymizm dotyczący naszych dochodów i sprawiać wrażenie raczej zadowolonego ze swojej sytuacji, choć świadomego, że zawsze mogłoby być lepiej. Z kolei u dziećmi od najmłodszych lat starajmy się wykształcać szacunek do pieniądza. Jednocześnie nie przeceniając jego wartości w naszym życiu.

źródło obrazka wyróżniającego: http://www.money-talk.co.uk/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *